Czysta rozkosz

Zmysły płyną rzeką pragnień,
Ciała dziki szał zalewa.
Rozbudzone wyobraźnie,
Żar spojrzenia nas rozgrzewa.

Twoje dłonie płoną w moich,
Moje usta w Twoich płoną.
Miecz mój w gotowości stoi,
Mokre pragnień Twoje łono.

Gryzę Cię, gdy ssiesz mą męskość,
Gryziesz mnie, gdy ssę Twą różę.
Płonie piekło dzikich pieszczot,
Raj czułości niesie burzę.

Rozpaleni, rozognieni,
Ciało w ciele się zamyka.
Noc zapala gwiazdy nieba
W dzikich pieszczot galaktykach.

W ogniu grzechu, w ciał pożarze,
Zatracamy się w ekstazach.
Amok zabrał nam umysły,
Świat usunął, czas wymazał.

Jękiem oznajmiamy szczęście,
Ryk nasz mówi, że już doszło.
Krzyków spazm, gdy pcham zawzięcie,
Ciał ekstaza – czysta rozkosz.

Gerard Karwowski
01 lipca 2022, Wrocław

Podziel się swoimi przemyśleniami...

Poezja: